czwartek, 11 listopada 2010

Marcinki - mniam mniam :)

11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości a w Poznaniu także dzień św. Marcina, który - obok patronów miasta Piotra i Pawła - jest najpopularniejszym świętym dla mieszkańców pyrlandii :) Jest w Poznaniu kościół pw. św. Marcina, są znane tylko tu marcińskie rogale, którymi każdy poznaniak objada się właśnie 11 listopada, jest wreszcie ulica Św. Marcin - główna arteria centrum miasta i jej huczne imieniny właśnie dziś ! :) Momentem kulminacyjnym obchodów imienin ulicy jest co roku kolorowa parada, na którą przybywają lokalne sławy - Stary Marych, Latarnik czy Bamberka. Korowód wyrusza spod kościoła św. Marcina po zakończeniu sumy odpustowej. Pochód z postacią św. Marcina w stroju rzymskiego legionisty na białym koniu na czele, przemierza ulicę by przybyć na plac przed Centrum Kultury Zamek. Tu święty otrzymuje z rąk Prezydenta klucz do bram miasta, co staje się sygnałem do rozpoczęcia ostatniej przed zimowymi chłodami ulicznej zabawy. Na imieninowych gości czekają plenerowe koncerty, spektakle, pokazy filmowe, wystawy (często związane z historią ulicy i miasta), kiermasz z marcińskimi rogalami i winem oraz - na finał - pokaz sztucznych ogni.

Powstaniu rogala towarzyszy legenda :) Dawno, dawno temu wyśnił go jeden z poznańskich piekarzy. Ujrzał on we śnie świętego Marcina jadącego na koniu, podniósł zgubioną przez jego konia podkowę i postanowił, że będzie piekł ciasto w takim kształcie :)

Tradycyjnie wypiekany poznański rogal świętomarciński może poszczycić się unijnym znakiem geograficznym - certyfikatem "Produktu o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej". Tym samym trafił na prestiżową listę regionalnych specjałów, które powstają z lokalnych surowców, według oryginalnych przepisów i zgodnie z ekologią. W praktyce oznacza to, że prawdziwy rogal świętomarciński z białym makiem jest wypiekany tylko w Poznaniu i w wyznaczonych powiatach Wielkopolski. Poza tym rejonem nikt nie może używać tej nazwy.

... zatem smacznego ! - kto ma ten je ;) a kto nie ma, tego zapraszam do Poznania :)

P.S. Wszystkim Marcinom życzę wszystkiego najlepszego ;)

14 komentarzy:

  1. Aaale mam smaka na takiego rogala!!!! U nas pieką, i owszem, ale coś tak jakby czuć podróbą, bo: jakieś za małe, z ciasta francuskiego, i w dodatku z czarnym makiem.. No, po prostu nie to! :))

    Buźki Asiu:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie bylam w Poznaniu.. hmmm... moze sie kiedys wybiore, ale pewnie nie w listopadzie. Czy te rogale mozna kupic przez caly rok, czy tylko raz z okazji Marcinowych imienin?

    OdpowiedzUsuń
  3. kate - takie oryginalne rogale robi się z ciasta drożdżowego chyba a nie francuskiego ;) no i czarny mak to już zbrodnia, choć zapewne równie smakowita :)

    Stardust - Zapraszam ! :) Rogale można nabyć przez cały rok ale tylko w niektórych cukierniach. Im bliżej 11 listopada tym siła rażenia większa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jadłam tylko podróbki , ale były smaczne. malutkie...mini rogaliki. w tej chwili jem babkę cytrynową :p smacznego...mniammmmm

    OdpowiedzUsuń
  5. A kysz!! :) Jestem na diecie Dukana i zamierzam wytrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Di - tak dawno jadłam, że już nie pamiętam jak smakuje babka cytrynowa :) smacznego !

    Ula - jednego... takiego małego... organizm potrzebuje cukru ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. :)
    a to już dziś???
    cóż, sklepy świętują, wiec jutro nadrobię,
    Piotr i Paweł jest niezawodny
    Marcińskie zawsze ma w ofercie, jutro będą świeżutkie, duże i pyyszne!
    smacznego wieczora!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dorota, Piotr i Paweł rzeczywiście nie ma sobie równych, nie tylko przy okazji takich świąt ;) Życzę smacznego jutrzejszego rogala !

    OdpowiedzUsuń
  9. A wiesz, że w sklepie koło mojej poradni sprzedają marcińskie rogale. Wyglądają dokładnie jak te z Twojego zdjęcia i tak też są podpisane. Jak to możliwe? Tu w Warszawie? Kupię sobie chyba takiego w przyszłym tygodniu ;-) Pozdrawiam. a.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aneta, przypuszczam, że to jest tak samo jak z oscypkami, które sprzedają w Poznaniu pod jednym z hipermarketów Tesco ;D Niby dobre, ale jednak nie oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poznań, czy się to komuś podoba czy nie, posiada ogromną ilość wpływów sąsiednich Niemiec. Choćby przysłowiowy porządek :-)
    W Niemczech 11 listopada (11!) o godzinie 11.11 tradycyjnie rozpoczyna się obchodzenie nowego Karnawału, który teraz będzie trwał do końca zimy 2011! Stad ten trend do jadania smacznych rzeczy w ten dzień!

    OdpowiedzUsuń
  12. O ! Rodowitą poznanianką nie jestem, ale nawet gdybym była, nie miałabym problemu z przyznaniem się do wpływów naszych sąsiadów :) Dzięki za informacje, choć akurat historia dot. rogala marcińskiego jest, tak mi się wydaje, typowo poznańska :)

    OdpowiedzUsuń
  13. polskie jadanie - a w Poznaniu Cię jeszcze nie było ;) Jestem ciekawa jak wypadłaby ocena ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Asik, już pomocnik jest dostępny. Udało mi się dogadać z blogspotem ;-) Pozdrawiam. a.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)