niedziela, 18 września 2011

Na wszystko potrzebny czas

Wstyd się przyznać, ale ponad rok temu zakupiłam książkę "Jedz, módl się, kochaj" i choć na początku byłam nią zachwycona, to nie dobrnęłam do jej końca, ani nawet do połowy. Czytam ją do dziś, fragmentami i tylko wtedy gdy podróżuję pociągiem, a że podróżuję rzadziej niż kiedyś, to też czytanie idzie mi wolniej. Jest to jednak dla mnie jedyny sposób na tę książkę, bo czytając ją jednym tchem strasznie mnie nudziła, natomiast teraz chętnie do niej sięgam, często znajdując w niej fragmenty, które zapisują się na stałe w mojej pamięci. Dziś kolejna podróż PKP i kolejny cytat :)

- Chodzi mi o to... żebyś kiedyś kogoś znowu pokochała. Wykorzystaj tyle czasu, ile potrzeba do uzdrowienia, ale nie zapomnij podzielić się z kimś sercem. Nie rób ze swojego życia pomnika poświęconego Davidowi ani byłemu mężowi.

- Nie zrobię tego - odparłam. I nagle wiedziałam, że to prawda... nie zrobię tego. Poczułam jak ten stary ból utraconej miłości i popełnionych błędów słabnie i kurczy się dzięki słynnym uzdrowieńczym mocom czasu, cierpliwości i łaski Boga.


"Jedz, módl się, kochaj"
Elizabeth Gilbert
str. 281


Cierpliwości nigdy nie miałam.
Są jednak rzeczy, których nie przeskoczę i nie przyspieszę choćby nie wiem co...
Nie pozostaje mi zatem nic innego jak przezimować, odchorować swoje i iść dalej do przodu, choć tak naprawdę nie wiem co tam na mnie czeka.

4 komentarze:

  1. jak to, co czeka ? nowa miłość czeka :) tylko jej nie przegap , szczęśliwej drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. eeee Di... ja już w to nie wierzę, obdarto mnie ze złudzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. życie polega na ciągły upadaniu i powstawaniu, trzeba tylko mieć siłę, aż sama dziwię się skąd we mnie tyle determinacji. po co mi to wszystko ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Za to "ja juz w to nie wierze" to bym Ci chetnie dupsko sprala. Wierzyc trzeba zawsze, mozna sie do tego glosno nie przyznawac, w sensie nie marudzic o tym, ale trzeba wierzyc. Nigdy nie jest za pozno... NIGDY!!!
    Ja moja ostatnia i obecna milosc znalazlam w wieku 48 lat (!!!) i jestem szczesliwa.
    Ale tez ja zawsze wierzylam, ze kazde "nieporozumienie" to tylko kolejna zaba do pocalowania, na drodze do ksiecia:)))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)