Wywróciłam swój świat do góry nogami. Długo czekałam na to by wziąć go w swoje ręce, uwolnić się od ram w których żyłam i w których się dusiłam. Zawalczyłam o siebie, swoje szczęście. Było warto :) Dzisiaj budzę się co prawda daleko od domu ale spełniona, spokojna, kochana.
Teraz mogę powiedzieć głośno i z pełną stanowczością, że osiągnęłam tytułowy "spokój duszy". Na ziemiach skandynawskich mam wszystko to czego pragnęłam i zaczęłam swoją historię pisać na nowo :)
Co u Was ?
Mam wiele do nadrobienia...
koniecznie ...nadrabiaj :D
OdpowiedzUsuńa....dodam jeszcze, że jak będziesz tak "zaklajstrowana"na blogasie ,to nikt nie będzie wiedział, że wróciłaś. brak aktualizacji w pasku bocznym, brak komentarzy u znajomych.
OdpowiedzUsuńpisz do mnie ,bo bardzo jestem ciekawa w jakim kraju jesteś, co tam robisz i jak tam znalazłaś się :)
Di, miło, że wciąż jesteś ! :) Brak aktualizacji w pasku bocznym spowodowany jest zapewne zamknięciem bloga dla osób niemile widzianych. Muszę sprawdzić w ustawieniach czy można to zmienić :)
OdpowiedzUsuńSukcesywnie będę pisać, opowiadać, pokazywać :)
no to tylko szczecia nalezy zyczyc :) niech sie spelnia i cieszy zycie
OdpowiedzUsuńNo jakże się cieszę, że Jesteś !!!
OdpowiedzUsuńSpokój duszy powiadasz - cudowniy stan.
uściski
Iwona
:) przytulam gorąco, na szczęście
OdpowiedzUsuńgdzie te wpisy ? ..nadrabiaj wreszcie :)
OdpowiedzUsuńcześć asik :)
OdpowiedzUsuńno właśnie gdzie są nowe notki?
o spokojnym szczęśliwym życiu jak najbardziej warto pisać-choć może mamy odczucie że nie jest ciekawe, ale jest ogrom ludzi, którzy o takim właśnie marzą..
jak wróciłam do pisania czego i Tobie życzę
pozdrawiam serdecznie
no..to... lala i kolejny raz zaśpiewajmy ..100 lat ,100lat! niech żyje nam ! :D :Dlala
OdpowiedzUsuńDziś dopiero trafiłam do Ciebie, ponownie. Cieszę się bardzo, że dobrze Ci tam gdzie jesteś i mam nadzieję, że nadal jest tak dobrze, jest?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)