Mała Mi, nie wiem czy pamiętasz akcję rumianki ? W tym roku ta sama grupa docelowa szkrabów kończy edukację przedszkolną i z tej okazji będą anioły z rumiankami :) Z rozsyłką do obserwatorów to wcale nie taki głupi pomysł :D
Asik :) z punktu widzenia medycyny to my mamy więcej czasu niż kiedyś... bo teraz są inne czasy... inaczej dbamy o siebie, prowadzimy inny styl życia... tak mi się wydaje :)
ślinka mi cieknie, mam skojarzenie z kruchymi ciasteczkami, a na nie mam od dawna chrapkę . jutro będę piekła i "wykończę" z wielkim apetytem:D widzę, że masz już wielką wprawę w ujarzmieniu masy solnej . :)
Mała Mi - całe szczęście, że medycyna poszła tak do przodu, bo w codziennej gonitwie za sukcesem mamy jeszcze szansę na udane macierzyństwo po 30tce :)))
Di - można się pokusić i zrobić janiołki z piernika albo kruchego ciasta i przyozdobić kolorowym lukrem (nie sztucznym rzecz jasna, lecz barwionym sokami z warzyw lub owoców :)) Chrapkę to ja też mam, ale Dukan czuwa nade mną, więc... Sama rozumiesz. Wprawy nie mam - to tylko pozory. Dawno nie lepiłam... Ostatnio brak czasu.
Imaginacja - dziękuję :) maj rzeczywiście pachnący... szczęściem :)
Oho! widzę, że czeka Cię dużo roboty :) jakaś szczególna okazja, że aż tyle Aniołków robisz?? :) będziesz rozsyłała do Obserwatorów? ;D
OdpowiedzUsuńMała Mi, nie wiem czy pamiętasz akcję rumianki ? W tym roku ta sama grupa docelowa szkrabów kończy edukację przedszkolną i z tej okazji będą anioły z rumiankami :) Z rozsyłką do obserwatorów to wcale nie taki głupi pomysł :D
OdpowiedzUsuńAsik :) z punktu widzenia medycyny to my mamy więcej czasu niż kiedyś... bo teraz są inne czasy... inaczej dbamy o siebie, prowadzimy inny styl życia... tak mi się wydaje :)
OdpowiedzUsuńRumianków nie pamiętałam, przyznaję, ale zajrzałam tam i jestem pod wrażeniem!!! :) masz talent ;) śliczne są!
OdpowiedzUsuńślinka mi cieknie, mam skojarzenie z kruchymi ciasteczkami, a na nie mam od dawna chrapkę . jutro będę piekła i "wykończę" z wielkim apetytem:D
OdpowiedzUsuńwidzę, że masz już wielką wprawę w ujarzmieniu masy solnej . :)
Piękne Aniołki!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Asiu ciepło pachnącym majem :)
Mała Mi - całe szczęście, że medycyna poszła tak do przodu, bo w codziennej gonitwie za sukcesem mamy jeszcze szansę na udane macierzyństwo po 30tce :)))
OdpowiedzUsuńDi - można się pokusić i zrobić janiołki z piernika albo kruchego ciasta i przyozdobić kolorowym lukrem (nie sztucznym rzecz jasna, lecz barwionym sokami z warzyw lub owoców :)) Chrapkę to ja też mam, ale Dukan czuwa nade mną, więc... Sama rozumiesz. Wprawy nie mam - to tylko pozory. Dawno nie lepiłam... Ostatnio brak czasu.
Imaginacja - dziękuję :) maj rzeczywiście pachnący... szczęściem :)