lekki stan podgorączkowy.
w łóżku jakieś zwłoki.
zaraz zaraz...
te zwłoki, to ja...
a ze mną moja Matylda...
nie nie, ona chora nie jest, co najwyżej symuluje ;)grunt, że mam towarzystwo :)))
i że jej jest wygodnie :)
zdjęcie kiepskiej jakości, bo robione komórką - nie mogłam się oprzeć :)
I ja często nie mogę się oprzeć, gdy widzę pozy leżenia:) mojej kotki. Tyle, że ona jak tylko wyjmuję aparat chowa się pod łóżko. Jakaś nie kobieca jest chyba?:)Pozować nie lubi?
OdpowiedzUsuńŚwinusia jest słodka!
Pozdrawiam Cię z wciąż mroźnego zakątka Polski
brrrrr !
rozkoszny widok :)moja migrena trochę puściła :)twoja grypa wciąż twego ciała niesyta ? oby nie chciała podgryźć Matyldę :)
OdpowiedzUsuńKochane, dzisiaj grypa odpuściła i pozwoliła mi przespać nockę bez temperatury, wszystko idzie więc ku dobremu... Wracam do żywych !!!
OdpowiedzUsuńMatyldzie chyba ludzkie wirusy nie groźne, bo trzyma się dzielnie :)