poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Artysta tworzy duszą - podobno...

W ostatnich dniach dałam się porwać... Uciekłam w świat, do którego niewiele osób ma wstęp. Szukałam ukojenia dla mych myśli, smutku i żalu... Azylu dla rozhuśtanych emocji. Znalazłam - jak zawsze. W aniołach. Był to mój sposób na wyciszenie szoku... Nie wiem skąd siła inspiracji... Nie wiem skąd nowe pomysły... Po prostu, dałam się ponieść temu, co w mej głowie, sercu i duszy...

Niemalże 20-to osobowa/anielska gromadka, mimo okoliczności w jakich powstała, będzie bardzo kolorowa i wesoła, bo przecież za oknem wiosna pełną gębą - NARESZCIE ! :) Nie obyło się też bez nietypowych lepianek :) Jakich ? Zdradzę jak tylko chwycę za pędzle :)

4 komentarze:

  1. Asiu dobrze, że jesteś z powrotem :) Z całym stosem aniołów :) Upadłe czy co? ;) :) Buziaki :):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ula :))) W żadnym wypadku nie upadłe :))) To moje dobre duchy, więc upadłe być nie mogą :) Trudno jest je ogarnąć razem w kupie, że tak się wyrażę :D

    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  3. jakby byly upadle toby sie polamaly ;) hahahha

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają jak starożytne gliniane figurki.. takie niepomalowane :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)