środa, 12 maja 2010

Tęsknota za beztroskim dzieciństwem

Kiedy byłam mała, otwierałam ramiona... Pędziłam jak strzała radością natchniona... Przez łąki ukosem, bujne od zieleni... stopy moje bose, dotykały ziemi... czułam wiatr na twarzy i radość istnienia... świat był pełen marzeń, wszystkich do spełnienia... Jeszcze mam dziś w oczach tę falę gorącą... ciepły wiatr we włosach, przestrzeń pełną słońca... zapach sercu drogi pieczonego chleba... tylko, moje nogi nie mogą tak biegać :) (wiersz dzięki uprzejmości autorki - Anny Wojdeckiej)

3 komentarze:

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)