środa, 14 lipca 2010

Przegrzane zwoje :)

Czacha dymi. Z upału, natłoku pracy... Dzisiaj moje zwoje mózgowe odmówiły mi posłuszeństwa... Szare komórki strajkują z powodu upałów ! Białe myszki biegają bezlitośnie przed oczami a Celsjusz triumfuje z powodu rekordowych temperatur. Ja naprawdę lubię upały, takie tropikalne, ale ciężko się zmobilizować do pracy gdy nie ma czym oddychać. Ciężko wyjść z domu po porannym prysznicu i dojść do pracy bez kropli na czole. Jazda rozgrzaną baną - nie dziękuję, wolę pieszo. 30 minut spacerem ok. 8 rano da się znieść - miasto jeszcze śpi, słońce dopiero się rozgrzewa... Czasami nawet spotkam po drodze jakiś wiaterek - letni ale jednak :) No i woda, WoDa, WODA !!! Ilości wody niezliczone wlewam w siebie. Jedzenie ? Praktycznie nie odczuwam głodu (dobra pora na dietę - pomyślałam :))) a jeśli już to jem sałaty, ewentualnie jogurty z świeżymi owocami. Bo co tu jeść w taki upał ? Lody, pierwsza myśl moja :) Ale lody nie wpływają korzystanie na linię ciała, więc raczej nie jadam. Za to krewetki ostatnio mi przypadły do gustu... Poza tym, już niedługo będzie faza na muffiny. Mam tylko nadzieję, że do tej pory choć troszkę się ochłodzi, bo piec w takiej temperaturze... to się rozpuścić można... Tymczasem ja rozpuszczam się przy tej nutce... I nogi same mnie niosą :))





P.S. Zapomniałam dodać, że ciągle stoję prze wyborem aparatu.
I ciągle mam dylemat...
HELP !!!

11 komentarzy:

  1. Niesamowite jest to, jak ostatnio wiele wpisów na różnych blogach oscyluje wokół tematu pogody. Dostaliśmy wreszcie upał, ale tak rzadko nam się to przytrafia, że musimy dopiero go się nauczyć ;-). Nie mamy nawet pory sjesty :-(
    A ja poza litrami wody piję z zapałem mrożoną kawę. uwielbiam. Pozdrawiam. a.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dość upału! Czekam na deszcz. A tymczsem piję mrożoną kawę i prawie zamrożoną wodę...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. no to juz wiemy dlaczego gospodarka wyglada w krajach tropikalnych tak a nie inaczej ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już rozumiem Egipcjan, że nie mają pałera do pracy i tylko dyszą w cieniu w oczekiwaniu na turystę, ..nawet nie na deszcz.. ech :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Asieńko taki długi komentarz napisałam i mi zeżarło, bo błędy wyskakują mi jakoweś przy komentarzach - może teraz się uda. Ty się nie zastanawiaj tylko kupuj!! Bo co się odwlecze to uciecze - sprawdziłam ! :) Całuski :):*

    OdpowiedzUsuń
  6. OOO ! Jest również zeżarty komentarz powyże j :P:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, racja, racja. Czas kupić !

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko się z tymi zwojami nie żegnaj na zbyt długo :P

    OdpowiedzUsuń
  9. :)) Zwoje odpoczywają od słońca - nareszcie jest czym oddychać !

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapomniałam jeszcze dodać, że jest nowa teoria o lodach ;D otóż według tej nowej teorii lody nie są aż tak tuczące, bo kiedy je zjemy, to organizm spala kalorie na ogrzanie naszego ciała :) hura!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mała Mi ! Zaskakujesz mnie jak zwykle :)) I rozbawiłaś mnie przyznaję :) Ja nie jestem jakąś super zwolenniczką lodów... Czasami zjem, ale od lodów wolę np. wodę z lodem i cytryną :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)