Podejmując rzuconą mi przez Kate białą rękawiczkę, mam wymienić 10 rzeczy, które lubię :)) No więc w mojej głowie wojna myśli... Bo 10 to mało jak na kobietę :) Ale spróbujmy...
1. Mieć swój własny anielski świat w który nikt nie ingeruje, nie narzuca, nie ogranicza mojej twórczej swobody :) Świat w którym mogę cały dzień siedzieć w kuchni cała ubrudzona w mące albo z pędzlami w ręku :)
2. Długie spacery po lesie, najchętniej z psem o którym marzę, a którego nie mam jeszcze, ale jak mieć będę, to będę lubiła wygłupiać się z nim, tarzać po trawie, biegać, rzucać kije... A póki co pozostają spacery z ludzkimi towarzyszami i ewentualnymi ich psiakami :)
3. Gotować.
4. Mieć umiarkowany ład i porządek, w miarę zorganizowane życie :)
5. Adrenalinę w każdej postaci :) Skok ze spadochronem ciągle czeka na realizację.
6. Długie, relaksujące kąpiele z czerwonym winem, dużą ilością piany i dobrą muzyką w tle.
7. Fotografię kreatywną, artystyczną.
8. Tańczyć - w miejscu publicznym owszem, ale też dla samej siebie :)
9. Długo spać :))
10. Tropiki - wakacje pod palmą, wysokie temperatury, pustynne klimaty w połączeniu z możliwością pływania, snurkowania i nurkowania, choć niekoniecznie na głębinach ze względu na lęk przed utonięciem.
A ja do zabawy zapraszam:
- Ulę ciągle w drodze :)
- Zygzę od kondycji psychicznej :)
- i Stardust od myśli nieuczesanych ;)
Zaproście do zabawy kolejne osoby, powiadamiając ich o tym na blogu :)
Aby iść przez życie równie walecznie jak on ! :)
Wspaniale! Asiu!! :)
OdpowiedzUsuńZapomniałam dodać, że jeśli masz ochotę zaprosić kogoś do zabawy to zrób to! I powiadom komentarzem na jego blogu :) Ale ze mnie roztrzepaniec :)
Cała przyjemność po mojej stronie, Słońce :):*
Oj to spanie... mmm.... deszcz kap kap... i też mogłabym spać... ;)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia i Słonka!
pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Paula
Podpisałbym się tutaj też pod wieloma punktami :) Zwłaszcza spacery po lesie i adrenalina w każdej formie (w sumie jedno z drugim niby nie idzie w parze). Pozdrawiam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńKuba, ja miałam okazję połączyć te dwie rzeczy i zaznać adrenaliny w lesie :) Polecam Złoty Stok :) A relacje znajdziesz gdzieś tu na blogu :)
OdpowiedzUsuń