wtorek, 31 sierpnia 2010

Wychowanie

W życiu dzieją się różne rzeczy, które wymagają od nas pewnych postaw i określonego zachowania. Wpływ na to, jakie to zachowanie będzie, ma wg mnie wychowanie i wartości wyniesione z dzieciństwa. Kręgosłup moralny budowany przez naszych rodziców zostaje nie raz wystawiony na próbę w świecie dorosłych. Oczywiście doświadczenia, które rysują mapę życia mają wpływ na nasze postrzeganie świata. Bywa tak, że z czasem nabieramy zupełnie odmiennych poglądów, niż oczekiwaliby bliscy, pozostają jednak pewne wartości niezmienne, które niczym drogowskaz pomagają obrać właściwą drogę i kierunek. Myślę, że ten kręgosłup moralny jest też podstawą do bycia dobrym człowiekiem. Ale kim dzisiaj jest ten "dobry człowiek" ? Czy spoglądając w lustro możesz powiedzieć, że nim nim/nią jesteś ? W życiu codziennym nie stawiamy sobie takich pytań, z braku czasu, z braku powodów... Dopiero gdy życie wystawia nas na próbę, gdy stajemy przed dylematem, jak postąpić, intuicyjnie wybieramy to, co jest zgodne z naszym sumieniem i filozofią życia. Wielokrotnie stawałam przed trudnymi wyborami, gdzie walkę toczyła logika z sercem. Zawsze wtedy postępowałam w jedyny dla mnie słuszny sposób i zawsze wtedy dziękowałam w głębi serca moim rodzicom, którzy wpoili we mnie ten szczególny rodzaj empatii. Bo myślę, że to dzięki nim. Dzięki temu, że prowadzili mnie przez życie, przez szczęśliwe i przepełnione miłością dzieciństwo, w taki sposób, aby być otwartym na ludzi, jestem dziś osobą szczególnie wrażliwą na wszystko co dzieje się wokół. I cieszę się, że tak jest, potrafię bowiem wznieść się ponad granicami sztucznie stawianymi przez ludzi i podzielić się tym co zwiemy dobrem :) I wiem, że brzmi to górnolotnie, może dość idealistycznie, ale taka jestem i taka będę a życie utwierdza mnie w przekonaniu, że to słuszny wybór, choć dla niektórych niezrozumiały, bezsensowny i nieracjonalny. I choćby miałoby mnie to kosztować wiele wysiłku, poświęcenia, czasu i zaangażowania, zawsze będę mówiła, że warto. Dlaczego ? Bo to właśnie sprawia, że życie ma wartość i dodaje skrzydeł. Poza tym nigdy nie miałam wątpliwości co do tego, że ZAWSZE warto dawać bezinteresownie coś od siebie :)

4 komentarze:

  1. Oczywiście, że warto :) to jest nawet przyjemniejsze niż branie :) choć branie też jest miłe....

    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawanie jest przyjemnoscią dla ofiarującego. :)

    Asiu, zapraszam Cię do zabawy, szczegóły :
    http://fotosowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm wiesz niby to co piszesz wydawoloby sie byc takie oczywiste tylko czy naprawde tak jest,czesto powtarzamy wlasnie te nauki moralnosci bo to tak ma byc a nie inaczej,a ja obserwujac ludzi ,rodziny i ich dzieci juz z kolejnej generacji,dochodze do wniosku ze coraz czesciej postepujemy zupelnie inaczej nie to co nam rodzice wlewali,a dlaczego ,bo swiat sie rozwija .bo czasami doznajemy krzywdy i one tez nami kieruja, bo kazdy czlowiek krory sie rodzi ma swoj charakter, i nie mozna czlowieka sobie ulepic jak plasteline i wsadzic w niego takie a nie inne zachowania,oczywiscie ze bardzo wazne sa pewne zasady,wartosci, bo wazne jest zeby miec jednak swiadomosc dobra i zla,tylko dlaczego jest coraz gorzej z ludzmi,dlaczego brak tolerancji, zrozumienia i uprzejmosci,dlaczego drzemie w nas chec pokazania sie ze jestem lepszy,ok koniec gdybania bo bo moglabym tak dlugo ,dobrze ze jestes taka jaka jestes, niech troski zycia nie niszcza tego co w Tobie jest piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    "zawsze wtedy postępowałam w jedyny dla mnie słuszny sposób"
    czyli
    najlepszą drogą na dobre życie jest pozostawać w zgodzie ze sobą

    z doświadczenia wiem że bezinteresownosć to najlepsza inwestycja, a ponieważ to, co dajesz zawsze wraca pomnożone, to i dobro rozprzestzrenia się ...
    czegóż więcej pragnać dla poczucia szcześcia i spełnienia - aż tyle wystarcza, prawda?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)