niedziela, 10 października 2010

Porządki

Zmieniając garderobę z lżejszej, wiosenno-letniej na puchową, dającą nam przyjemny komfort ciepła, poczyniłam solidne porządki w szafie. Podobno jeśli człowiek nie założy czegoś przez rok lub dłuższy okres czasu, to nie założy tego już wcale. Idąc tym tropem musiałabym opróżnić połowę mojej szafy, czego sumienie nie pozwala mi uczynić. W każdym bądź razie mimo, iż porządki są dość gruntowne są rzeczy, bez których moja szafa obejść się nie może, bez względu na porę roku. Rzeczy klasyczne, proste, które sprawdzają się zawsze i które zapewne nie tylko w mojej szafie tworzą indywidualny dress code kobiety.


Mała czarna
Z małą czarną czuję się dobrze zawsze i wszędzie - czy to w pracy czy na imprezie. Jest niezawodna. Sama osobiście preferuję spódnice, sukienki ołówkowe i właśnie w tym kroju czuję się najbardziej kobieco. Bardzo podobają mi się projekty Victorii Beckham , są dla mnie kwintesencją eleganckiej kobiety.


Klasyczna biała koszula
W męskim stylu lub dopasowana do sylwetki - nie ma znaczenia. Pasuje do wszystkiego ;) Najbardziej jednak podoba mi się w zestawieniu z dżinsami.

Trenczowy płaszcz

Dżinsy

Klasyczne szpilki

Żakiet

Chusty, szale, apaszki
Uwielbiam sezon jesienny, ze względu na możliwość noszenia każdego dnia innego szala :) Dlatego w mojej szafie znajdzie się kilkanaście wzorów na różne okazje. Styl na cebulkę daje tyle możliwości do zabawy z kolorami ! I dzięki temu ulice naszych miast nie są takie szare :)

Oczywiście listę taką można pisać bez końca. Mogłabym tu jeszcze dorzucić: dobrą czarną bieliznę, baletki, kaszmirowy golf lub kardigan, dobrą torebkę, itd. Każda z nas dołoży coś swojego. No właśnie, czego w Waszej szafie zabraknąć nie może ? Jakie rzeczy tworzą Wasz styl ?

10 komentarzy:

  1. Jakbym czytała własną szafę! :D
    A mała czarna - czaderska jest, szczególnie z taakim dekoltem :))

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    Porządki, które zrobiłam w ciągu ostatnich 4 lat skończyły się tym, że mam w szafie 3 letnie sukienki, jedną jesienno-zimową, dwie marynarki, dwie pary spodni, spódnicę, dwie bluzki, dwa sweterki, dwa płaszcze i zestaw górski, kozaczki, półbuty i letnie klapeczki plus dwa zestawy sportowe na luźniejszy czas. Rozbudowuję swój styl, od nowa. Prostota wzorów, kolorów, fasonów... rozglądam się i narazie niewiele znalazłam, ale tez nie spieszę się:) Jak powiada moja córka: jakość nad ilosć! szczególnie w szufladzie z bielizną.
    Zaprezentowana przez Ciebie Asiu mała czarna jest śliczna, dokładnie tak jak lubię: podkreślająca, okrywająca i odkrywająca zarazem. Prowokująca i bez zarzutu:)))
    Uwielbiam rękawiczki i szale oraz sukienki i kozaczki. Włókna naturalne: wełenka, bawełna i jedwab oraz miękka skóra i... najnowsze technologie: oddychające tkaniny, dzianiny, szczególnie sportowe. Uwielbiam ciuchy delikatne, cienkie, nie przepadam za cebulką. Trzy warstwy to maksimum. Dżinsy? nadal nie potrafię ich nosić, czuje się w nich jakbym zakuła się w dyby. Żakiet, koszula, bluzeczka jak druga skóra z dzianiny, badź klasyczna biała plus spodnie w stylu biurowym, to jest to w czym czuje się na co dzień dobrze. A poza tym niech żyją sukienki, sukienki, takie jakie noszą filigranowe Włoszki:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, tej małej czarnej ze zdjęcia długo się naszukałam. Jeszcze nie wzbogaciła mojej szafy bo wciąż czekam na przesyłkę :) To świeży nabytek i liczę, że będzie udany :)

    Di, jestem pod wrażeniem - jednym tchem wymieniłaś co masz w szafie ! Ja w takim razie jestem jednak chomikiem... Jeśli chodzi o bieliznę, to mam na jej punkcie bzika i dobrze wiem o czym mówisz :) Dzianiny są świetne, ale np. do sukienek dzianinowych to już trzeba mieć nienaganną figurkę. Z dżinsami mnie zaskoczyłaś, bo byłam przekonana, że praktycznie każdy je lubi. Ale dołączam się do apelu - sukienki, sukienki, sukienki ! Nie ma nic bardziej kobiecego i wygodnego dla kobiety ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem chyba niespecjalnie modna :) Wolę styl luzackiej sportowej elegancji, a małej czarnej od dawna nie miałam na sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku... zachciało mi się na zakupy!!! Ja też powinnam zrobić porządek w szafie, ponieważ wiele rzeczy mi się strasznie znudziło... ja dorzuciłabym jeszcze kamizelki :) lubię je! I krawaty :) parę mam... zawsze jakoś rozświetlą... lub ukolorują :)

    OdpowiedzUsuń
  6. iw, styl luzackiej sportowej elegancji jest cool, ale niestety mogę sobie na niego pozwolić tylko po godzinach pracy :) poza tym mam jedną ulubioną bluzę z kapturem, w kolorze soczysto malinowym, która uwielbiam :))

    Mała Mi - zakupy to jest to, co tygryski lubią najbardziej :D Ostatnio wzbogaciłam się o jeden krawat, ale jeszcze okazji nie było aby go ubrać :) A Ty posiadasz różnokolorowe ? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wymieniłam już garderobę na zimową, reszta ciuchów czeka ciepełka w szafie ,na strychu.
    szpilki są seksowne, ale nakładam rzadko , kiedyś w młodości :D :D nosiłam codziennie.
    teraz preferuję buty na koturnie.
    mam "dużą czarną " :D, a w białej, męskiej koszuli też lubiłam chodzić...ale to już inna historia i temat :D :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. oo bardzo lubie sie elegancko ubrac mam pare rzeczy do wyjscia tylko nie ma gdzie wyjsc hahah tez wyrzucam ciuchy w ktorych dluzszy czas nie chodze. wlasciwie stwierdzilam ze tylko w meskiej szafie nic sie nie zmienia hahaha

    OdpowiedzUsuń
  9. Di - sentyment do koszul ja też mam :D

    blogniedzielny - racja, męskie szafy są prostsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wiesz wszystko no może oprócz szpilek sama chętnie wkładam więc mamy podobne gusty :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)