Minął dokładnie rok od czasu powstania mojego bloga. A było to tak...
Był 1 stycznia 2010, rześki poranek, miasto jeszcze spało po sylwestrowych szaleństwach. Cisza, spokój, tramwaje jeszcze puste. Wracałam zupełnie trzeźwa (bo nie wypiłam ani kropli alkoholu) i wyspana od Ateny (Matki Polki i wspaniałej kobiety, która chowa gdzieś głęboko trzeci wymiar swojej egzystencji) z sylwestra, który zmienił totalnie moje spojrzenie na kolejne 365 dni w roku ;) Być może w rosole, którym stuknęłyśmy się o północy było coś na rzeczy...
Z zamiarem pisania bloga nosiłam się już od jakiegoś czasu, ale zawsze brakowało mi impulsu, aby usiąść i pobawić się w utworzenie miejsca, gdzie dla jednych ukryję, a dla innych otworzę namiastkę siebie. Impuls przyszedł w pierwszych godzinach Nowego Roku i w ten oto sposób 1 stycznia zamieściłam bardzo krótki, bo dwu-zdaniowy post. Początkowo miał to być tylko blog o aniołach, czas jednak zmodyfikował te plany i choć dziś nie ma on do końca takiego kształtu jakbym chciała, cieszę się, że powstał, istnieje i żyje czasem swoim życiem ;)
Rok 2010 przyniósł mi wiele nowych znajomości, których nie byłoby gdyby nie blog ;) Odwiedziny w Waszych progach przynosiły mi wiele chwil roziskrzonych śmiechem ale też wzruszeń ;) I za to wszystko chciałabym podziękować. Za to, że do mnie zaglądacie, pozostawiacie ciepłe słowa ale też krytyczne komentarze, piszecie @, czasem radzicie, zapraszacie mnie do siebie ;) Tym, którzy bywają, ale śladu nie pozostawiają też składam podziękowania, z nadzieją, że kiedyś skrobną kilka zdań abym i ja mogła ich odwiedzić ;)
na zdjęciu świnek Julian, niegdyś zwany Julią ;)
Z tejże okazji chciałabym sprawić komuś skromny prezent w postaci anioła ;) W związku z tym, spośród osób, które pozostawią swój ślad w postaci komentarza pod tym postem, wylosuję za tydzień jedną osobę, której chciałabym aniołka wysłać ;) Losowanie odbędzie się 9 stycznia ;)
Wszystkiego najlepszego urodzinowo Ci życzę. Wielu fajnych chwil, powodów do radości i do wzruszeń.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie urodzinowo i noworocznie.
Wszystkiego najlepszego Tobie i blogaskowi:) Niech Wam sie dobrze dzieje przez kolejny rok!!!
OdpowiedzUsuńAsiu,
OdpowiedzUsuńa zatem jAnioły krążą po świecie i dzięki blogowaniu będzie ich coraz więcej dla coraz więcej ludzi...
ok...
skoro taki jeden śliczniutki puka, to ja jestem gotowa mu otworzyć wszelakie podwoje
:)
Dobrego inspirującego kolejne olśnienia i odkrycia 2011 roku i miłego wieczora
Ciesze się, że jesteś xD
OdpowiedzUsuńI życzę kolejnych ciekawych lat na blogu.
Uroczy torcik. Ja rok będę dopiero w maju obchodzić.
Trzymaj się imienniczko
to zdjecie swinka powalilo mnie totalnie hahahahaha jaka ona piekna i przypuszczam ze tort salatkowo marchewkowy bardzo jemu smakowal, z okazji blogowych urodzinek wszystkiego dobrego, poniewaz sie nie okreslilas jakiego chcesz sprezentowac, to ja sobie wybieram jednego upadlego siedzacego bo mam dla niego wspaniale miejsce ;) ;) ;)
OdpowiedzUsuńGratuluje Kochana! Mam nadzieje, ze kazdego roku bedziesz z takim cieplem pisac o powstaniu tego miejsca! A my bedziemy mogli cieszyc swoje oczy Twoimi pracami!!!!
OdpowiedzUsuńSciskam mocno slac najlepsze zyczenia noworoczne!!
Gratuluję rocznicy! :) powodzenia w dalszym działaniu :)
OdpowiedzUsuńSerdeczne gratulacje! :))
OdpowiedzUsuńMnie niedługo w lutym stukną dwa latka i też się cieszę, że się w to bawię!
pozdrowienia!