Śniadanie już w brzuchu, a w domu roznosi się zapach gotującego rosołu :) W moim rodzinnym domu rosół w niedzielę to standard, pamiętam nawet czasy, gdy tato robił domowy makaron - pychotka ! U mnie domowego makaronu nie ma ale jest niedzielne lenistwo i piękna pogoda ! Nie mam dzisiaj nic konstruktywnego do napisania, więc będzie takie pieprzenie o "Szopenie" :) W piątek powróciłam do koloru jasnego blond i mam gdzieś wszystkie kawały o blondynkach, bo w tym kolorze czuję się najlepiej :D A od wtorku rozpoczynam uczęszczanie na HydroCycling czyli rowerki w wodzie :) Do tego trzymam się diety, nie żadnej Dukana ani Kopenhadzkiej, tylko swojej racjonalnej diety, bez głodówki i już widzę efekty :) Czy Wy też zmieniacie rozmiar na wiosnę ? Może nie tak radykalnie, ale chociaż troszkę ... ? :)
Asiu
OdpowiedzUsuń:)
czyżby konkurs?
podpuszczasz?
to co zmieniamy? 34 na 36, czy też odwrotnie? a może wzmacniamy, ujędrniamy, dopieszczamy to, co mamy?
pozdrawiam wiosenny image
Dorotko, raczej w drugą stronę :) tak z 38 na 36 :) a tak serio... nie wiem jak to się ma do rozmiarów, ale chcę troszkę zrzucić, niewiele, ale jednak :) i koniecznie wzmacniamy mięsień czworogłowy uda, ujędrniamy i dopieszczamy !!!
OdpowiedzUsuńno te niedzielne rosoly pamietam, ale te kurczaki wtedy tez byly malo unijne hahah,teraz to one takie chude i beztluszczowe ze trzeba je rosolkiem podsmakowywac,wiec suma sumarum rosol to makaron na wodzie ;)przestalam robic :) schudnac to bym nie chciala bo latka mi leca i bylabym pewnie za chuda, ale troche waleczkow z brzucha bym wyciela,rozmiar 38 ;)
OdpowiedzUsuńrosół bardzo lubię, ale taki wzbogacony szynką. dawniej rosół na wsiowej kurce, zasługiwał na miano ROSOŁU.
OdpowiedzUsuńa co to za śmieszne małe rozmiary :D
mam już dosyć konstruktywnego pisania...o Szopenie :D
ps
nie dostałam odpowiedzi ( poprzedni post ) w temacie pazurki Matyldy. ???
blogniedzielny - i właśnie o te wałeczki mi też chodzi :))) polecam basen !
OdpowiedzUsuńDi - małe rozmiary czego ? Bo nie bardzo kumam :) Nic innego mi się dzisiaj pisać nie chce :D WYBACZ !
jak to czego ? te rozmiary ,o których piszesz -38/36 ubrań ...chyba .
OdpowiedzUsuńtrudno, trudno WYBACZAM :)
Aaaaa !!! Małe ? Czy ja wiem, takie... standardowe raczej :)
OdpowiedzUsuńo tak! Zawsze postanawiam, że przejdę na dietę, kiedy czuje wiosnę. Wiadomo... więcej energii, ruchu i udaje się zgubić zimowe naleciałości...
OdpowiedzUsuńBardzo Ci ładnie w tym blondzie! :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że próbuję zmienić rozmiar na mniejszy i też bez wariactwa.
Z ruchu głównie spacerki, a dieta - racjonalna, gotowanie na parze, mniej kanapek, więcej warzyw i mięska. To też pyszne :))