niedziela, 20 czerwca 2010

O wyborach troszkę inaczej

O tym, że dziś dzień wyborów prezydenckich wiemy wszyscy. Czas ruszyć na krótki spacer z dowodem osobistym w ręku i się wypowiedzieć. To naprawdę nie boli :) Ja mam to już za sobą i jestem ciekawa jak rozłożą się głosy. Chciałabym aby kwestia ta była przesądzona na jednego z kandydatów i aby II tury już nie było :) Czas pokaże...

20 czerwca to dzień wyborów prezydenckich w Polsce ale nie tylko... Jest to też rocznica śmierci 27 irańskiej dziewczyny o imieniu Neda, która zginęła podczas zamieszek po wyborach prezydenckich w Iranie dokładnie rok temu. Neda, okrzyknięta irańską bohaterką, została postrzelona podczas demonstracji opozycji w Teheranie a film nagrany telefonem komórkowym przez osoby uczestniczące w tym wstrząsającym wydarzeniu błyskawicznie obiegł cały świat. Jej śmierć dla niektórych stała się symbolem opresji rządzących wobec opozycji irańskiej a imię Neda (oznaczające głos lub zawołanie w języku perskim) zostało wykorzystane przez uczestników zamieszek, walczących z irańskim rządem do przedstawienia jej postaci jako głosu Iranu. Neda była studentką filozofii i czynnie brała udział wraz z członkami swojej rodziny w demonstracjach sprzeciwiając się agresji reżimu. Swojemu mężowi, turkowi pracującemu w Teheranie jako dziennikarz i fotograf, mówiła, że nawet gdyby mieli dziecko, to i z nim chodziłaby walczyć o wolność słowa i demokrację. Tam już nie chodziło tylko o wybory...

UWAGA: film zawiera drastyczne sceny.


Bardzo ciekawy dokument opowiadający historię Nedy Aghy Soltan można zobaczyć co jakiś czas na TVN24. Wypowiadają się w nim zarówno jej przyjaciele, rodzina jak i uczestnicy demonstracji pokazując panujący w Teheranie system - polecam wszystkim zainteresowanym kulturą Bliskiego Wschodu. Media światowe wciąż powracają do tej tajemniczej sprawy, której rząd irański nie komentuje. Utworzona została nawet specjalna strona NedaNet, której celem jest wspomaganie przywrócenia demokracji w Iranie i pokazania światu co w kraju dzieje się naprawdę. By jednak to się udało, twórcy tejże strony omijają irańską cenzurę, która ostro filtruje wszystko co się dzieje w internecie.

2 komentarze:

  1. osobiscie za ojczyzne polec bym nie chciala,mysle ze najwiekszy polityk,tez by sie na to nie szarpnal,a my polacy hmm nie mamy zaparcia patriotycznego ,z jednej srtony rozumiem a z drugiej nie, bo przeciez zeby zobaczyc zmiany nalezy cos zmienic, ale doskonale rozumiem zniechecenia,bo przeciez ilez sie mozna patrzec na te ciagle klotnie polityczne,i ciagly brak zmian,babrzemy sie we wlasnych brudach,zamiast myslec o kraju i ludziach, tylko nie rozumiem gdzie ta inteligencja,ktora najwiecej krzyczy ze chcialaby miec lepiej,dlaczego pozwalaja glupocie wygrywac? wiem ze jest przyslowie ze glupiemu trzeba ustapic ale chyba nie w tym przypadku,ja tez glosowalam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czasem mam wrażenie, że potrafimy być patriotami tylko w obliczu tragedii, na pokaz, aby udowodnić wszystkim jak solidarni jesteśmy jednocząc się w bólu po utracie kogoś bardzo ważnego w naszym społeczeństwie. Ja do tej pory nie brałam udziału w wyborach - przyznaję, że był to mój błąd - ale w tym roku nie odpuściłam. Kto jak nie my, przeciętne jednostki ma wpływ na to, kto rządzi naszym państwem ? Nie przemawiają do mnie argumenty typu "pójdę głosować dopiero w II turze jeśli będzie trzeba". A gdyby tak pójść w I turze po to, by drugiej nie było ? Jak ma nam się żyć lepiej skoro zwykłe olewajstwo bierze górę ?

    Jeśli natomiast chodzi o historię Nedy... Nie osądzam, nie oceniam. Nie napisałam też nic nowego o niej, czego nie można by znaleźć w internecie :) Chciałam po prostu zwrócić uwagę na rzeczy, które niekoniecznie dzieją się koło nas, ale zasługują na to, by świat o nich usłyszał...

    Dziękuję za Twój komentarz :)))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)