Tak jakoś mnie naszło, aby zamiast mało dużych aniołków, zrobić dla odmiany dużo małych z różnymi udziwnieniami i atrakcjami. No więc są parasolki i nawet anioł indiański. Wszystko w rozmiarze nie przekraczającym 12 cm wysokości - na drobny, symboliczny upominek. W najbliższym czasie chciałabym zmienić gamę kolorystyczną i wrócić do tradycyjnych aniołków, które robię coraz rzadziej. Moja ściana w domowej galerii zaświeciła pustkami... Tylko cienie gwoździ na niej widać :) Taki widok motywuje i wręcz trochę przeszkadza, bo zawsze jakiś angels tam wisiał...
:) :) :) zabawne
OdpowiedzUsuńfajnie Cię naszło! :)
OdpowiedzUsuń