Gdy robi się naprawdę gorąco i termometry wskazują ponad 30 stopni, myślę już tylko o tym aby uciec z miasta, wyjechać gdzieś daleko, poleżeć na trawie i przestać liczyć upływający czas patrząc w niebo... Tak jak w dzieciństwie, gdy beztrosko leżąc na łące nie miało się zmartwień :) Nareszcie przyszło do nas lato, nie tylko kalendarzowe. Ciężko się pracuje w takich warunkach, zarówno fizycznie jak i umysłowo. Niektórzy mają to szczęście, że jadą wkrótce na wakacje, a niektórzy (tak jak ja) odpoczną sobie dopiero na jesień. Jest jeszcze dużo czasu do planowania i wybierania odpowiednich miejsc. Oprócz listy miejsc realnych, na które pozwoli budżet, posiadam również listę z górnej półki, którą być może uda mi się kiedyś choć w jakimś ułamku spełnić, a może nie... Są na niej miejsca o których na dzień dzisiejszy mogę pomarzyć... Miejsca w których nie brakuje słońca, piaszczystych plaż i raf koralowych. A są to: Curaçao, Fidżi, Australia, Nowa Zelandia, Zakynthos, Aruba, Republika Zielonego Przylądka, Koh Tao, Palau, Algarve, Turks i Caicos, Barbados, Cancún, Nowa Kaledonia, Bali, Bahamy, Mauritius, Samoa, Tropea, Patagonia, Cyklady, Malediwy, Koh Samui, Hawaje, Seszele, Rio de Janeiro czy Bora Bora... Może ktoś z Was był kiedykolwiek w jednym z tych miejsc i mógłby podzielić się wrażeniami ? U mnie w zeszłym roku triumfował Egipt. Tak - wiem, to takie oklepane, pospolite... Nie mniej jednak byłam, widziałam, co przeżyłam to moje... A w tym roku ? Może Chorwacja ?
Asieńko, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę możliwości wyjazdu jesienią, wiosna. Zobaczyć inne kolory, światło, posmakować innych owoców. Amy skazane jesteśmy na zwiedzanie w tropikalne upały i robienie zdjęć w najgorszym z możliwych oświetleń. A nie masz ochoty wrócić do Egiptu? Bo ja mam, choćby żeby połazić sobie po Kairze :)
OdpowiedzUsuńUleńko, jak ja lubię tropikalne upały !!! Termin jesienny wybrany jest bardziej z powodów finansowych :) Egipt... Hmm... Zastanawiałam się nad tym ale jest jeszcze tyle miejsc na świecie, które chciałabym zobaczyć... w Kairze też są takie miejsca, ale myślę, że Kair może poczekać :)
OdpowiedzUsuńale marzenia fiu,fiu a mnie sie marzy ameryka np.Nowy Jork :) :)
OdpowiedzUsuńA mnie Ameryka nie ciągnie...:)
OdpowiedzUsuńNa Mazury Mazury Mazury... :) ale generalnie jak już nie będę wiedział gdzie jdokąd płynąć skorzystam z Twojej listy Asiu :)
OdpowiedzUsuńMazury to dla mnie jak do tej pory nieznane tereny. Tyle razy się tam wybierałam i jakoś nie wyszło, ale wiem, że jest pięknie :)
OdpowiedzUsuń