Taka była radość z tego, że wykończyłam wszystkie anioły, a tu kolejne zamówienie do realizacji jeszcze przed świętami. Dodatkowych 6 aniołów ale tym razem japońskich. Oczywiście na 6ciu się nie skończyło i powstało 7 dużych, 2 miniaturowe + coś ekstra (nie anioł - niespodzianka). Mam więc co robić w ostatnie dni wolnego ;)
Wszem i wobec trąbią, że to ostatni handlowy weekend - korzystacie ? Macie już wszystkie prezenty i produkty do świątecznych potraw ? Nie chcę nawet myśleć, co dzieje się w centrach handlowych... Mam nadzieję, że nie daliście się zwariować ;)
Super sa te Twoje anioleczki, takie inne, z szelmowskim usmiechem! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAsiu,
OdpowiedzUsuńciekawam niespodzianki - cóżeś stworzyła, że masz z tego tak dużą frajdę?
spokojnej nocy!
Asiu - dziękuję ;)
OdpowiedzUsuńDi - w środę wszystko się wyjaśni ;)
Pracowita z Ciebie osoba ;-). Ja w tym roku tak miałam dość masy solnej, że zrobiłam tylko edycję limitowanną. 30 aniołów i tak mnie wyczerpało :-)
OdpowiedzUsuńNieźle madmargot - jeśli 30 to edycja limitowana, to nie pytam ile robisz w trybie normalnym :D Dokopałam się Twoich dzieł - są super !
OdpowiedzUsuń