piątek, 17 grudnia 2010

Zerowy bilans !!! :)

No i pomalowane - WSZYSTKIE ! Część już spakowana. Część jeszcze nie wyschła. Część jeszcze nie sfotografowana. Wszystko będzie - ze spokojem. Jutro też jest dzień !

Dziś większość w błękicie wrzucam, ale jutro będzie bardziej różnorodnie ;) Aż się wierzyć nie chce, że już weekend - tak szybko mi ten czas zleciał. Im bliżej pójścia do pracy, tym coraz bardziej doskwiera mi noga - jakiś związek tu widzicie ?

6 komentarzy:

  1. Fajne Janioły. :) Kolorowe takie!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    aniołki ślicznosci - wzruszający widok!
    a noga.. coś jest na rzeczy, dobrze kminisz Asiu, zastanów się nad tym co w Twojej pracy 'nie gra' pod kątem samej siebie - można jakaś maleńka zmiana, choćby najmniejsza, prosi o uwagę?
    kolorowych snów

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu! Te Twoje aniołeczki coraz piękniejsze. Cudne są! A Twoja noga ma alergię na pracę. A może to znak, że ta praca to nie Twoja droga, że może by trzeba było po radę do tych aniołów i robić to co się kocha i z tego żyć. Wiem, łatwo się mówi. Ja mam nie tylko alergię, ja już mam stany depresyjne - zwłaszcza w niedzielę. A co do działania aniołka Twojego, który zawsze nade mną i moim komputerkiem wisi, muszę Ci napisać na maila. Ale to wieczorem lub jutro :) Ciepła Ci życzę :) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki związek, że nie lubisz swojej pracy...

    Urocze.
    Ale nie miej mi tego za złe. Aniołków nie cierpię.

    OdpowiedzUsuń
  5. zwiazek miedzy noga a praca hahahha moze twoje nogi chca byc wozone :) piekne Twoje anioly, czy mozna je zjesc ? ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. iw - lubię takie błękitne ... ;) Sama od ponad 4 lat mem jednego z pierwszych ulepionych, właśnie błękitnego ;)

    Di - bingo !

    Ula - kochać to co się robi i z tego żyć... Byłoby pięknie, ale chyba się nie da z tego wyżyć niestety. Mam jednak kilka pomysłów, do których realizacji zbieram się cały czas na odwagę :) Czekam na @ !

    Jeanne Kiur - znam takich co nie cierpią ;) Ja sama czasem mam do nich wstręt :D Za złe nie mam :)

    blogniedzielny - chyba już kiedyś mnie o to pytałaś... Słone byłyby w smaku. Można się pokusić i zrobić takie z masy piernikowej, mniejsze i ozdobione czymś zjadliwym :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)