poniedziałek, 6 grudnia 2010

Przedświąteczny szał

Zaczęła się przedświąteczna gorączka. Mam tyle zamówień na stwory z masy solnej, że nie do końca jestem pewna, czy uda mi się z nich wywiązać na czas. Dobrze, że mam dużo zaległego urlopu, mogę sobie bez większych oporów przedłużać weekendy do woli i realizować swoje "artystyczne" wizje :) Miałam długą przerwę więc i dojście do wprawy trochę mi zajmie (wiem wiem, moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina...). Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i już z weekendu są owoce mojej pracy. Nie zdążyłam się nawet nimi nacieszyć, bo skończyłam je wczoraj po północy a już dziś wieczorem miały swojego nowego właściciela.

Czy był u Was Mikołaj ? U mnie był - słodki, ale co najważniejsze ja mogłam się wcielić w jego rolę i obdarować kilka osób skromnymi giftami ;) Fajnie wyszło ! Ta radość i zaskoczenie na twarzach koleżanek z pracy - BEZCENNE :)

Pe. Es. Na Festiwalu byłam w wyśmienitym towarzystwie a jakie cudeńka tam widziałam - ahh !!! Mam kilka zdjęć, którymi się podzielę, jak tylko trochę odsapnę... Aha ! I jeszcze jedna rzecz - będzie coś do wygrania, już wkrótce ... ;)

8 komentarzy:

  1. Asieńko, piękne te Twoje aniołki. Mój chyba jednak czuwa nade mną, bo wczoraj, gdybyśmy z wycieczką wyjechali z kina dwie minuty wcześniej, pędziła by na spotkanie z nami przyczepa tira. Tuż przed nami zginął człowiek... Dobrze mieć swego anioła stróża...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszłaś z wprawy? O nieee! :) Zauważyłam jak anioły mają równiutko przycięte grzyweczki! Jakie piękne kolory! Jak perfekcyjnie pomalowane kimona.. :))
    Uściski:):*

    OdpowiedzUsuń
  3. :)
    śliczne gejsze ze skrzydłami Asiu,
    piękne kolory, szczególnie ten czerwony po raz kolejny zainspirował mnie by zgłosić się do Ciebie z zamówieniem, co niebawem uczynię
    ściskam Cie mocno...ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też upatrzyłam gejszę - anielicę w czerwonym stroju :)(3 fota) w zielonym też ładnie wygląda, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ula, a mówiłam Ci, że będzie nad Tobą czuwał ;)

    Kasiu, niestety to nie jest jeszcze TO, ale jak już się rozkręcę, to mam nadzieję, że efekty będą zadowalać również mnie :)

    Di, przyznać muszę, że czerwone wychodzą chyba najładniejsze ;) Mnie natomiast marzą się nowe farby, nowe kolory (np. purpurowy o !), nowe pędzle... Ale i na to przyjdzie czas :) A zamówienie zawsze chętnie zrealizuję :)

    Di, ten zielony za bardzo mi nie wyszedł :/ Generalnie nie jestem przekonana do tego koloru, przynajmniej na aniołach prezentuje się kiepściutko. Fajnie jednak, że się podobają.

    Ściskam Was gorąco !

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, jakie cudne! Bardzo bym chciała być Twoją koleżanką z pracy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie trzeba być koleżanką z pracy - z bloga czasem też coś wygrać można :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)