Jeśli dojdziemy do ładu z własnym wnętrzem,
wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży."
W moim wnętrzu nastał błogi spokój i cisza ...
Idę do pracy w poniedziałek, ale dopiero za tydzień. Noga potrzebuje dłuższego odpoczynku :) Jutro wykańczam wszystko co ulepione i nie pomalowane, pakuje to co udekorowane. I jeśli chodzi o zabawę z masą solną na ten rok, to chyba wystarczy. W środę goście - coroczny babski wieczór a właściwie taka mini wigilia, tylko dania nieco bardziej wyrafinowane ;) Oh jaką mam ochotę na wino... A w czwartek: kierunek dom rodzinny - już się doczekać nie mogę :) Wszystko zleci jak z bicza strzelił...
Wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać :)
...
OdpowiedzUsuńwówczas co zewnętrzne samo się ułoży.
Amen!
Znakomite rozwiniecie życzeń świątecznych i noworocznych. Asiu, niech się Tobie układa jak najpiękniej podług marzeń i najskrytszych pragnień płynących z głębi duszy pragnącej spełnienia w doświadczeniu ludzkiej codzienności i świętowania, wszelakich smaczków i zapachów.
Tulam Cię mocno - wesołych Świąt!
czy, to już wszystkie anioły ? a ten aniołek na zdjęciu to model/ka ? pozdrawiam świątecznie :)
OdpowiedzUsuńa ten aniolek to Twoj ? wesolych swiat :) :)
OdpowiedzUsuńDi - pięknie dziękuję za przepiękne życzenia... Aż łezka w oku się zakręciła...
OdpowiedzUsuńDi - w zasadzie teraz już wszystkie (licząc japońskie :)) A ten aniołek na zdjęciu, to taka iskierka dużego optymizmu ! ;)
blogniedzielny - to nie mój niestety... i również wesołych ! :)