środa, 29 grudnia 2010

Matylda

Przyniesiona przez św. Mikołaja ;) A że serce mam duże zwłaszcza dla zwierzaków i psa póki co mieć nie mogę, zamieszkała ze mną ;) Fajnie nam tak we dwie :D

Jak mawia moja siostra "niech kot ze Shreka się schowa" :)

15 komentarzy:

  1. Jak byłam mała też miałam taką :-), Matylda to fajne imię :-)dla świnki.

    OdpowiedzUsuń
  2. uroczo ;]

    przez długie lata miała świnkę - Chrumcię xD
    Niestety zmarła ze starości po 6 latach :(

    Uważaj, bo to bardzo towarzyskie stworzonka, jak się mi nie poświęca czasu to wpadają w depresje.

    OdpowiedzUsuń
  3. madmargot - z dzieciństwa pamiętam świnkę Kasię, a potem były 4 chomiki ;) imię autorstwa koleżanki z pracy :)

    Paula - owszem słodki i jak tu się oprzeć ... ?

    Jeanne Kiur - Chrumcia też fajne imię dla świnki :) Myślę, że obie będziemy dbać o siebie, aby nie wpaść w depresję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. to szal-szal ;)
    ale noszę go tak, że wszyscy sądzą, że to komin ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. :)
    urocze zwierzątko,
    zapowiada się miłe towarzystwo, no i na pewno potrafi słuchać

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodka ta Matylda :)) O to będzie Wam teraz raźniej we dwie lepić janiołki :))) Buziaczki :))

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe ....jakie będą wasze wzajemne relacje :D
    a mieszkanko ma... Matylda ? pokaż mieszkanko :)buziole posyłam :*)

    OdpowiedzUsuń
  8. Di - słuchać potrafi, ale człowieka nie zastąpi ;)

    Ula - właśnie ta słodkość mnie urzekła :D

    Di - relacje na razie są na etapie oswajania ze swoją obecnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i fajnie, wreszcie masz z kim pogadać :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żeby Ci się z Nowym Rokiem... spełniło wszystko, co najpiękniejsze :) Piękny pyszczek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fire.woman - szkoda, że mi nie odpowie ;)

    Margo - oj tam ! oj tam ! jeden rok wte czy wewte...:)))))) ale dziękuję Margo ! Tobie również wszystkiego co najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. gratulacje, dla blogaska i autorki . czyli macie w rodzinie dwie świnki ...pan i pani ? może ja też kiedyś upoluję twojego aniołka :) ale teraz z różnych względów nie mogę podać adresu (jednak pragnę wyjaśnić... nie jestem poszukiwana listem gończym :D )....kurka wodna i w mordę jeża, taka okazja zmarnowana :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Di, jaka szkoda ! Może przy następnej okazji ? A adresu kogoś życzliwego podać nie możesz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię być zależna , a życzliwość to raczej przemijający stan :) więc ufam tylko najbliższej rodzinie, adres mamy ten sam :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)