To co zrobiłam chyba bardziej jakiegoś jaszczura przypomina :))) Ciężko jest sprostać wymaganiom dzieci. Chciałoby się im dać gwiazdkę z nieba, a czasami po prostu pewne rzeczy są niemożliwe... Choć gwiazdkę łatwiej jest zrobić niż dinozaura :) No ale klient nasz Pan, więc dałam z siebie wszystko. Ciekawe jak oceni mój wysiłek dziecko :) Pewnie będzie do bólu szczere...
To nie koniec mojej odskoczni od aniołków. Mam jeszcze dwa animalsy do wykończenia ale dopiero w weekend wezmę je w obroty, bo wieczorami, po pracy jakoś mi nie idzie (dowód ? patrzcie wyżej na to zielone coś...). Tak więc C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)