niedziela, 14 lutego 2010

Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu ...

... a ja wolę być szczęśliwa niż rozsądna :) Z okazji Świętego Walniętego wyznam coś, co dla mnie nowością nie jest, natomiast nie wszyscy to rozumieją - kocham swoja pasję i to co robię. Nie poświęcałabym swojego wolnego czasu na masosolne stwory, gdyby było inaczej. I nie jest to dla mnie czas stracony - jest to czas dla mnie samej, który wykorzystuję najlepiej jak potrafię bo daję sobie samej spokój, relaks i wyciszenie... W tym właśnie odnajduję spokój duszy :) Wszystkim tym, którzy będą próbowali z tym walczyć oświadczam z góry, że przegrają, bo nigdy z tego nie zrezygnuję dopóki pozwala mi na to czas...

Ostatnie walentynkowe sztuki :)

Pozdrawiam wszystkich kochających swoja pasję !!! :)

3 komentarze:

  1. Jak to!! Porzucić pasję?? Nie ma mowy, Asiu! Nie daj się, to co robisz, to małe dzieła sztuki! Ja chcieć je oglądać, chcieć czytać o nich i nie tylko o nich, ogólnie "Ciebie" czytać chcieć.. ;-) :-)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak trzymaj Asiu :) To jedyny i słuszny kierunek, a to co tworzysz jest śliczne :) Pozdrawiam cieplutko na nieprzemijający zimowy wieczór :) A może to już epoka lodowcowa nastała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam za miłe słowa i wsparcie :)))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)