niedziela, 14 lutego 2010

Poohatkowo

"Są tacy, co potrafią, a są tacy, co nie potrafią. W tym cała rzecz."
(Kubuś Puchatek)

Oto co zmajstrowałam w weekend. Na specjalne zamówienie dla osoby, która zajmuje w moim życiu szczególne miejsce. Dla Matki Polki dwóch cudownych córeczek. Dla osoby, która do dziś nie chce się przyznać czego mi dosypała do rosołu w sylwestrową noc, a co tak radykalnie zmieniło moje spojrzenie na to, co mnie czeka w przyszłości :) Bez przyjaźni życie nie miałoby sensu, więc... Dziękuję za to, że jesteś.

"Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło." (Kubuś Puchatek)

Nie poprzestałam na dwóch sztukach. Powiem więcej - nie tylko na Kubusiu Puchatku :) Tak więc...

C.D.N.

2 komentarze:

  1. c.d.n? Poczekam.. mi się nie spieszy.. ;D
    A taka błyszcząca powierzchnia to zasługa farby, czy sposobu suszenia, czy dokładności wyrobienia ciasta solnego, czy rodzaju soli..? Kubuś jest jak z bajki! :)
    pozdrawiam zimowo-ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  2. W zasadzie wszystkiego po trochu Kate. Ciasto - im drobniejsza sól, tym bardziej gładka powierzchnia. Jeśli powierzchnia jest gładka to i farba prezentuje się bez zarzutu :) Kubusie nie były jeszcze lakierowane. A tak serio, to błyszcząca powierzchnia to w tym przypadku zasługa przypadkowego ułożenia do światła dziennego :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)