niedziela, 7 lutego 2010

Walentynkowe szaleństwo

Ostatnio chwaliłam się moją liczną anielską rodzinką... a dziś pożegnałam kilku jej członków - 5 aniołków podzieliło losy poprzedników i odleciało w świat :) Mimo, iż robię je po to, aby przynosiły szczęście innym ludziom, każde rozstanie z nimi jest dla mnie ciężkie :) Smutek mój nie będzie trwał długo, bo powstaną kolejne, potem następne ... itd. Dziś moja uwaga skupiona była na walentyńcach :) Jutro będzie podobnie. A w kolejce, zaraz po świętym "walniętym", na realizację czekają kolejne zamówienia, które z aniołami nic wspólnego nie mają, są za to dla mnie nie lada wyzwaniem. Jeśli mu sprostam, to na pewno się o tym dowiecie :)

2 komentarze:

  1. Cudne te sercowe walentyńce! Jakie włosy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kate - dziękuję :) A jak tam Twoje tiramisu ? Udało się ? :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)