niedziela, 27 lutego 2011

Niedzielne leniuchowanie

Fajny długi weekend. Wypoczęłam, odżyłam, odcięłam się psychicznie od pracy. Wiele się wyjaśniło w życiu prywatnym (z kim warto, a z kim nie, kto tworzy tylko pozory czegoś, co nie istnieje), co cieszy mnie najbardziej, bo konkretna babka jestem i lubię wiedzieć na czym stoję :) Chyba potrzebowałam tych kilku dni oddechu. Co prawda kolejna wizyta u specjalisty od kolan nie przyniosła dobrych wieści, ale w obliczu grzejącego za oknem słońca, które coraz wyżej na horyzoncie, nawet to nie jest w stanie zmyć uśmiechu z mojej twarzy :) Czeka mnie rezonans i jeśli coś wykaże, to trafię na stół pod dobre ręce chirurga, podobno najlepszego z najlepszych od kolan. Rezonans dopiero w połowie kwietnia, więc trochę sobie poczekam...

Z pozdrowieniami dla wszystkich tych, którzy lubią troszkę dłużej poleżeć w niedzielne przedpołudnie :)

4 komentarze:

  1. ale mi ten mały chrumak przypomina moją zmarłą :(

    OdpowiedzUsuń
  2. miała być sesyjka Matyldy, a tu tylko jednyniutkie zdjęcie :/ a gdzie ona mieszka ? biega po całym mieszkaniu ? czy klatkę ma ?

    pisz konkretniej, wszak lubisz konkrety, a nie.... było, wyjaśniło , ale co ? jaki stan kolana itd? :D
    pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię gdy ktoś przywołuje mnie do pionu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My i odpoczęliśmy i połaziliśmy sobie po sklepach. A poleżeć sobie dłużej oczywiście też lubimy! :)))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)