sobota, 19 lutego 2011

Z miłości do muffin ;)

Sobota. Mimo nocnego powrotu do domu, pobudka dość wczesna, z inicjatywy mamy :) Świeże bułeczki - szybkie śniadanie i kierunek IKEA. Babskie wędrowanie wśród wszystkiego co "przyda się" w domu ;) Tu filiżanka, tam jakiś kartonik, dywanik, wazonik... Ziarnko do ziarnka i zebrała się miarka - odczułyśmy ją przy kasie :) No ale raz na jakiś czas pozwolić sobie można prawda ? A więc przyjemność jest ! I porządek od razu nie byle jaki zagościł w butach i ciuchach. Kobiety to mistrzynie w wydawaniu pieniędzy - oj tak ! :) Lubię ikeowski styl, bo jest prosty i praktyczny. Jest to oczywiście kwestia odpowiedniego dobrania kolorów itp. można jednak całkiem nieźle i ładnie wyposażyć sobie dom/mieszkanie. Oczywiście - to masówka, każdy mieć to może, ale całe piękno tkwi w szczegółach, wystarczy odrobina wyobraźni i voilà ! Po shoppingowym spacerku w niebiesko-żółtym molochu domowy, gorący kapuśniak i chwila oddechu. A teraz kawka z dużą ilością mleka w nowo nabytej dużej filiżance. Filiżanka ma kolor wiosenny - soczysty zielony, może przywoła do nas cieplejszą aurę ? A do kawki oczywiście muffiny, tym razem z wiśniami i czekoladą...

Mmmmm... Palce lizać :)

9 komentarzy:

  1. wiesz, jesteś okrutna :D ja na diecie a tu słodkości :P przynajmniej pokaż filiżankę na osłodę lub Matyldę z buraczkiem :D. zobacz, a ja w IKEA nie byłam, mam kawał drogi , dojazd skomplikowany. tylko Castorama i Komfort blisko . pozdrawia łakomczucha.

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam Ikeę i wszystko co ma do zaoferowania.
    Nie jeżdżę często, ale raz na czas - jak najbardziej:).

    Niech więc zielona filiżanka przywoła do nas wiosnę.
    A muffinka - jeśli smakuje jak wygląda - to hmmm:)

    OdpowiedzUsuń
  3. tez lubie ike bo tam takie zawsze kwadratowe pokoje,i wszystko jest tak na top top dpoasowane,szkoda ze jak sie kupi to w mieszkaniu niestety juz inaczej wyglada :)ale tez sie czasami kusze na cos z ikei,prosze mi tu zaraz podrzucic tego mufina :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego mi sie nie udają? Zawsze opadają :( a podobno takie proste :/

    OdpowiedzUsuń
  5. :)
    miłosniczkę muffinek wita miłośniczka wypiekania i zajadania muffinek
    z lubością wypiekam wersję drożdżowo-maślaną tzw. brioszki, a najsmaczniejsze są ze śliwkami, albo jagodami, albo z gruszkami imbirem albo czekoladą

    bazuję na przepisie przyjaciółki:
    http://taste-of-passion.blogspot.com/2010/04/bueczki-brioche-byskawiczne.html

    dodam, że uwielbiam zakupy w Ikei, a szczególnie wyszukiwać drobiazgi,
    prostota, światło i solidność wykonania

    te drobiazgi rozświetlają mój dom

    miłego słodkiego wieczora

    OdpowiedzUsuń
  6. Di – wybacz mi proszę :D ja też jestem na wiecznej diecie, ale są pokusy, którym oprzeć się nie mogę, a przyznać muszę, że muf finy nie tylko w jedzeniu ale też robieniu sprawiają mi BARDZO dużo przyjemności :) Filiżankę pokaże, bez obaw – wszystko w swoim czasie :) Matylda widzę, że ma wzięcie – może powinnam jej założyć jakiś funclub ? :) Mam kilka jej nowych portretów – wrzucę na dniach :D Castorama też jest fajna, zwłaszcza jeśli chodzi o wybór farb ! :)

    Ida – gdzie byłaś jak Cię nie było ?! Całe wieki Cię nie widziałam :) Fajnie, że wpadłaś. Z Ikeą tak właśnie powinno być – raz na jakiś czas. Dobrze, że w Poznaniu jest na obrzeżach miasta, bo w przeciwnym razie byłabym tam częstym gościem a to groziłoby bankructwem :)

    blogniedzielny – wiesz… wszyscy mi mówią, że mieszkam jak w muzeum, bo mam tak wszystko poukładane na tip top, ale naprawdę lubię mieć porządek i źle się czuję w bałaganie :) Jeśli chodzi o system przechowywania w szafie, to uważam, że IKEA nie ma sobie równych. Kupiłam od nich szafę i bardzo podobało mi się, że mogłam dobrać półki, szuflady, kosze, wieszaki wg swojego widzimisie :) Poza tym dużo rzeczy mają uniwersalnych :) Aha ! I tak się składa, że mój pokój ma jedną zaokrągloną ścianę, której zagospodarować nijak nie mogę, w związku z czym wieszam na niej anioły, a jak aniołów nie ma, to gwoździki mogą posłużyć za ścianę masażu hehe

    MamaKini – mnie tylko raz muffiny nie wyszły: jak dodałam kakao ale to normalne, że wtedy tak nie rosną. Uważam, że nie prostszej rzeczy niż muffiny – robi się je szybko, jest mało składników, piecze się w mig i dają duże pole do popisu, bo oprócz owoców mrożonych/świeżych można dodać konfitury, orzechy… czego tylko dusza zapragnie. Problem rośnięcia ciasta można rozwiązać poprzez dodanie szczypty sody oczyszczonej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Di – ciasta drożdżowe to dla mnie już wyższa szkoła jazdy, choć ciasto do pizzy robię wyśmienite :D Przyznaję Ci rację – ze śliwkami są wyśmienite ! I jabłkami również :) Z gruszką jeszcze nie próbowałam :) Wychodzi na to, że wszystkie kobiety, albo zdecydowana większość, lubi IKEOWSKIE życie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co wy wszyscy tak z tymi słodkościami :( A ja tylko słodzić i zero muffinek :( Buuuu :(:( Na dodatek waga mi się zapiera i nie chce dalej spadać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uleńko, Ty też na diecie ? Toż to jakaś plaga ! Polecam sport zamiast diety :) (powiedziała ta, co sportu nie uprawia i na diecie nie jest :D)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)