sobota, 9 stycznia 2010

Anioły - kolekcja 2009 (japońce)

Biorąc pod uwagę moje ostatnie życiowe doświadczenia związane z Egiptem, powinnam w zasadzie zacząć lepić anioły z hidżabem (może kiedyś:)) a tu proszę - japońce się wkradły :)

Zamierzam dla samej siebie ulepić takieeeeeegggoooooo wielkiego japońca, który zawiśnie na mej ścianie. Najbardziej urokliwe to te najbardziej nasycone kolorem czyli czerwone :) Ohh, wiem, że to zabrzmi nieskromnie, ale bardzo mi się podobają ! Jest to coś nowego, niebanalnego wg mnie. I choć wymagają troszkę więcej pracy (szczególnie z kimonem), niż tradycyjne anioły, to warte są efektu. Oczywiście nie każdemu przypadają do gustu.

Jeszcze w styczniu powstaną troszkę inne japońce... Nie chcę za dużo zdradzać, bo mam pewien pomysł w głowie... Jedyne co mogę napisać, to tyle, że nie będą już takie smukłe :)) Są już nawet ulepione, czekają tylko na malowanie :) Więc pojawią się niedługo - mam nadzieję.

3 komentarze:

  1. podobaj mi sie twoje aniolki, szczegolnie pomysl na japonce jest rewelacyjny :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Z niecierpliwością czekam na egipską odmianę ;)
    Daj znać jak będą gotowe.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)