sobota, 2 stycznia 2010

Bloguje - raczkuje :)

Nowy Rok rozpoczynam z głową pełną pomysłów do realizacji :) Nie przypuszczałam, że pierwszego dnia stycznia 2010 uda mi się zrobić tak wiele fajnych rzeczy – blog jest jedną z nich :) Może taki początek zwiastuje nową (lepszą) epokę … ?

NARESZCIE miałam okazję oddać się białemu szaleństwu ! Tak Moi Mili, ja, 28 letnia singielka z Pyrlandii lepiłam bałwana, orzełka na śniegu, rzucałam i nacierałam się śnieżkami, zaliczyłam plac zabaw dla dzieci (konik, huśtawka, etc.) i odwiedziłam kryte lodowisko, na które nie skusiłam się tylko dlatego, że nie miałam portfela przy sobie :) Notabene nie potrafię jeździć na łyżwach, co uważam za kolejne wyzwanie na ten rok, aby się nauczyć ! :) Uwielbiam takie wariacje… Szkoda tylko, że tak niewielu ludzi w dzisiejszych czasach stać na odrobinę ekspresji emocji. Szkoda, że tak rzadko potrafimy ponieść się szaleństwu, choćby z pozoru wydawało się dziecinne :) Czy nie powinniśmy szukać okazji do tego, aby móc bez zakładania masek po prostu być sobą aby nie zginąć w tym anonimowym świecie … ? Ja w 100% byłam sobą leżąc bezradnie na śniegu, śmiejąc się, ze śniegiem na twarzy (w innych częściach garderoby również) i rozmazanym make upem :) A dziś obudziłam się z natchnieniem do pracy manualnej i tym sposobem ulepiłam 8 dodatkowych japońskich aniołów. To nie koniec na dziś. Za chwilkę zabieram się za grafikę, bo lada dzień moje zdjęcie główne na blogu będzie wymagało aktualizacji :) Poza tym zamierzam wrzucić zdjęcia moich dotychczasowych osiągnięć z masą solną: od aniołów, po rumianki, kreciki i inne boskie stworzenia z duszą, które poszły w świat. Z całym przekonaniem chciałam więc powiedzieć, że ten rok będzie dla mnie DOBRY ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)