niedziela, 17 stycznia 2010

Alegria - magical feelings

Dziś, nie wiedzieć dlaczego, zaczęłam rozmyślać nad sposobem w jaki spędzę swoje 30 urodziny :) Wiem... Jeszcze trochę czasu pozostało, ale mam pewne plany, do których realizacji musiałabym się ewentualnie przygotować, więc... Są trzy rzeczy, które dziś chodzą mi po głowie:

1. Chciałabym móc zebrać w tym dniu wszystkie osoby z mego skromnego życia, które stały się jego częścią i wywarły na mnie duży wpływ. Mam na myśli kolację (którą sama przygotuję) a później zabawę do białego rana :)

2. Wyjazd w totalnie egzotyczne miejsce :))) Nurkowanie na Seszelach, Indonezja ? Nie wiem jeszcze jaki kierunek.

3. Móc na żywo zobaczyć przedstawienie Cirque du Soleil - Alegria lub jakiekolwiek inne z ich repertuaru. W tym wypadku nazwać to cyrkiem, to za mało !!! Widowiska, które bowiem serwują artyści składający się na sukces tej grupy, to połączenie elementów sztuki cyrkowej (akrobatyka, żonglerka etc.) z wieloma gatunkami muzyki (od poważnej po rocka), barwnymi kostiumami i efektami świetlnymi oraz specjalnymi. NIESAMOWITA charakteryzacja i gra aktorska powalają na kolana i przenoszą w świat baśni i marzeń a muzyka jest niczym wisieńka na deserze :) Jest to z pewnością niezapomniane przeżycie, które zapiera dech w piersiach i pozostaje na długo w pamięci. Wielka szkoda, że ich trasa koncertowa nigdy nie obejmowała Polski... Może kiedyś... Swoją drogą podziwiam cały sztab ludzi pracujący nad tym przedsięwzięciem. To nie jest bowiem zwykły zawód - to życie poświęcone sztuce cyrkowej. Zresztą muszę się Wam przyznać, że mam w rodzinie wujka "cyrkowca" i mogę powiedzieć jedno - to się robi tylko wtedy, gdy się to naprawdę kocha !

Osobom, które nigdy dotąd się z Cirque du Soleil nie spotkały, zachęcam do odwiedzin ich strony internetowej www.cirquedusoleil.com lub obejrzenia krótkiego (ulubionego przeze mnie) klipu.


Dzisiejsza sztuka cyrkowa w Polsce walczy o przetrwanie. A czy pamiętacie jak to było kiedyś, gdy mama zabierała Was na przedstawienia, a Wy z otwartą buzią i cukrowaną watą w dłoniach oglądaliście jak klaun rozbawia towarzystwo ... ? Ehh... Gdzie te czasy ? :)) Czyż nie piękne było dzieciństwo 20 lat temu ? Bez komputerów i telefonów komórkowych ? Czy są w dzisiejszych czasach dzieci, które bawią się w chowanego lub podchody na podwórku ?

Anyway... Ponieważ do 30tki jeszcze daleko, jestem ciekawa jak w tym czasie zmieni się moja lista życzeń :) Zobaczymy...

3 komentarze:

  1. Pierwszy raz oglądałam coś takiego! Właściwie nie oglądam telewizji, oprócz wiadomości, a objazdowy cyrk, jaki przyjeżdża do naszego miasteczka nie ma żadnego wspólnego mianownika z Cirque du Soleil. Wspaniałe pokazy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe Widowisko !
    Miło patrzeć i słyszeć tak genialne przedstawienie :).

    Może kiedys zobaczę na własne oczy :)

    Gerard :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli witasz w moich progach po raz pierwszy nie zapomnij się podpisać i/lub zostawić po sobie namiar - chętnie Cię odwiedzę :)