Trochę to trwało - dokładnie tydzień. Na opóźnienie złożyło się wiele rzeczy o których napiszę później, ale... Obiecałam, obiecałam i zrobiłam :) Jakiś czas temu wspominałam, że mam pewien pomysł na zrobienie trochę nietypowych aniołków. Inspiracji było kilka: (jeszcze) trwa karnawał, więc w dekorowaniu zobaczycie trochę nowości - kobiecych dodatków :) Ponadto czar na mnie rzuciły laleczki Kokeshi i lepiąc masosolne twory pozostałam w klimacie japońskiej kultury :) Łącząc wszystko w jedno powstały takie oto aniołki o dość nietypowym kształcie. Sami zobaczcie :)
Czyż nie są urocze ? :) Efekt zaskoczył mnie samą, ponieważ do samego końca nie wiedziałam co z tego wyjdzie. Napiszę szczerze - nie wiedziałam, że potrafię takie rzeczy... Ciągle więc odkrywam własne możliwości.
Na razie zrobiłam pojedyncze sztuki, które pięknie zdobią moja ścianę :) Trudno będzie mi się z nimi rozstać...
Jestem ciekawa Waszych opinii :) Tymczasem ja znikam do realizacji kolejnych zamówień - walentynki tuż tuż, więc aniołki z sercem na dłoni są mile widziane :) Nowi właściciele już na nie czekają...
"Japońce"? Ależ one są śliczne! I jakie mają buziuńki! Raczej "Japonjaniołki" :)
OdpowiedzUsuń:) Tiaa... Makijaż musi być :)) Więc są i podkręcone rzęsy i róż na policzkach, o soczysto czerwonych ustach nie wspominając hehe :) Kwintesencja kobiecości :)
OdpowiedzUsuńPiękne są rzeczywiście, a piękno kryje się w ich prostocie, nie ma zbyt wiele udziwnień i dodatków a efekt znakomity!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuję za wizytę u mnie!
Beata